Było niedzielne popołudnie, właśnie odpoczywałem z Molly.Były różne plotki, że Molly jest w ciąży ale w to nie wieżyłem....nagle Molly powiedziała mi całą prawdę:
- Kevinie...
- Tak?
- Te plotki.... Wieżysz w nie?
- Nie
- A jakby były prawdą to co?
- To nic, z resztą to nie prawda, nie?
- Nie
- Jak to?
- Jestem w ciąży
- Niemożliwe
- Możliwe
- Nie wierze, wybacz
- To Uwierz
- Nie zobaczę, nie uwierzę
- To dotknij mojego brzucha, rusza/ruszają się
- No dobrze...
- O rety!!! To prawda
- Mówiłam
- Kocham cię
- Ja ciebie też
Uśmiechnęliśmy się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz