-Zostaw mnie przerośnięty króliku!
Ugryzłam ją. Pokicała w stronę jakiejś jaskini. Pobiegłam za nią. Byłby z niej najleprzy obiad. Kiedy byłam w jaskini zobazyłam lwa. Młode i innne zwięrzęta gapiły się na mnie.
-Czejść jestem Flora, a to jest chyba mój teren- Sapnęłam i położyłam się
Zwierzęta zaczęły coś szeptać. i w tedy królik zwany kruszyką podszedł do mnie. Dał mi do powąchania jakieś ziele i zasnęłam. Kiedy otworzyłam oczy byłam unieszkodliwiona. Związali mnie! Zaczęłam się szarpać
-Flora to dla Twojego dobra!-Usłyszałam krzyk-Odzyskasz pamięć ale to troche bolesna metoda!.
Wystrszyłam się. Zemdlałam. Obudziło mnie goraco. Byłam we wrzątku! Wyłam a zwierzęta płakały. Było jeszcze kilka tortur ma których samą myśl chce mi się płakać. Potem obudziłam się spowrotem w jaskini i już pamiętałam wszystko.
-Co sie tak gapicie?-Warknęłam
Byli wpatrzeni w moje udo. Na nim zostały umieszczonie 2 blizny.
<ktoś dokończy?>
piątek, 31 maja 2013
OD Kruszynki CD Flory
Jaki straszny chrzest... I gdzie jest Flora?!
Wybrałąm się na spacer aby ją odnaleźć długo błądziłam i po lesie i myślami.
W końcu znalazłam ją.
- Flora? Chodź ze mną
- Kim jesteś? Jaka Flora?
- Ty jesteś Flora. Ja Kruszynka nie pamiętasz mnie?
- Nie
- Choć
- Nie
-No choć
<Flora?>
Wybrałąm się na spacer aby ją odnaleźć długo błądziłam i po lesie i myślami.
W końcu znalazłam ją.
- Flora? Chodź ze mną
- Kim jesteś? Jaka Flora?
- Ty jesteś Flora. Ja Kruszynka nie pamiętasz mnie?
- Nie
- Choć
- Nie
-No choć
<Flora?>
OD Flory CD Kruszynki
OD Flory CD Sama
Zostałam chzestą. Świetnie! Więcej bahorów na głowie. Wszyscy się zbiegli. Przyszedł Aslan, Łucija, Piotr, Zuzzanna i Edmund. Wszyscy się pokłonili. A chżeśni ( w tym ja) daliśmy krok na przód. Aslan chwycił małe za kark i moczył w jezioże mrucząc jakieś bogosławeństwa czy coś w tym stylu. Szczeże mówiąc wiele nie pamiętam. Zasnęłam. Kiedy się obudziłam wszyscy krzyczeli, ucciekali. Nie wiedziałam co się dzieje. Wszędzie krew. Wstałam ostatkiem sił. Jednak coś skoczyło na mnie. Był to wilk. Przystojny. I tu świat się urwał. Chyba zemdlałam. Obudziłam się na środku lasu. Nie wiem kim jestem. Nie wiem kim byłam. W brzuchu cooś się rusza. Ratunku!
<Kruszynka?>
Zostałam chzestą. Świetnie! Więcej bahorów na głowie. Wszyscy się zbiegli. Przyszedł Aslan, Łucija, Piotr, Zuzzanna i Edmund. Wszyscy się pokłonili. A chżeśni ( w tym ja) daliśmy krok na przód. Aslan chwycił małe za kark i moczył w jezioże mrucząc jakieś bogosławeństwa czy coś w tym stylu. Szczeże mówiąc wiele nie pamiętam. Zasnęłam. Kiedy się obudziłam wszyscy krzyczeli, ucciekali. Nie wiedziałam co się dzieje. Wszędzie krew. Wstałam ostatkiem sił. Jednak coś skoczyło na mnie. Był to wilk. Przystojny. I tu świat się urwał. Chyba zemdlałam. Obudziłam się na środku lasu. Nie wiem kim jestem. Nie wiem kim byłam. W brzuchu cooś się rusza. Ratunku!
<Kruszynka?>
OD Kruszynki
Położyłam się spać , wiedząc ,że jutro powiem Black'owi. Obudziłam się i nikogo nigdzie ni mogłam znaleźć. Poszłam na moją ulubiona polanę i tam nikogo nie widziałam. Lecz chwilę później wszyscy wyskoczyli z kwiatów i wykrzyknęli: "WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU URODZIN". Tak to były moje urodziny. Potem wszyscy zaśpiewali "sto lat" i wręczyli mi prezenty. Dali mi to:
Black - tajne czary
Sam i Yukii - ozdoba z błyszczących szkiełek
Kevin i Molly - odśpiewali pieśń ,która brzmiała tak:
"A więc w dniu urodzin ciesz się znacznie bardziej swoim życiem. My cię uwielbiamy tak jak wszyscy tutaj zgromadzeni. Nie martw się niczym , wszystko ciepło od ciebie przyjmiemy. Bo cię kochamy i wiemy ,że od dziś spęłniają się twe marzenia hej!
Flora - magiczną stokrotkę ,która spełnia jedno życzenie
Adam i Nera - pare kropel magicznej wody
Relusia dała mi orzecha haha kochana
Stanęłam na drzewie i oznajmiłam ,że jestem w ciąży. Następnego dnia odbył się chrzest.
<Flora?>
Black - tajne czary
Sam i Yukii - ozdoba z błyszczących szkiełek
Kevin i Molly - odśpiewali pieśń ,która brzmiała tak:
"A więc w dniu urodzin ciesz się znacznie bardziej swoim życiem. My cię uwielbiamy tak jak wszyscy tutaj zgromadzeni. Nie martw się niczym , wszystko ciepło od ciebie przyjmiemy. Bo cię kochamy i wiemy ,że od dziś spęłniają się twe marzenia hej!
Flora - magiczną stokrotkę ,która spełnia jedno życzenie
Adam i Nera - pare kropel magicznej wody
Relusia dała mi orzecha haha kochana
Stanęłam na drzewie i oznajmiłam ,że jestem w ciąży. Następnego dnia odbył się chrzest.
<Flora?>
czwartek, 30 maja 2013
OD Kevina
Było niedzielne popołudnie, właśnie odpoczywałem z Molly.Były różne plotki, że Molly jest w ciąży ale w to nie wieżyłem....nagle Molly powiedziała mi całą prawdę:
- Kevinie...
- Tak?
- Te plotki.... Wieżysz w nie?
- Nie
- A jakby były prawdą to co?
- To nic, z resztą to nie prawda, nie?
- Nie
- Jak to?
- Jestem w ciąży
- Niemożliwe
- Możliwe
- Nie wierze, wybacz
- To Uwierz
- Nie zobaczę, nie uwierzę
- To dotknij mojego brzucha, rusza/ruszają się
- No dobrze...
- O rety!!! To prawda
- Mówiłam
- Kocham cię
- Ja ciebie też
Uśmiechnęliśmy się.
- Kevinie...
- Tak?
- Te plotki.... Wieżysz w nie?
- Nie
- A jakby były prawdą to co?
- To nic, z resztą to nie prawda, nie?
- Nie
- Jak to?
- Jestem w ciąży
- Niemożliwe
- Możliwe
- Nie wierze, wybacz
- To Uwierz
- Nie zobaczę, nie uwierzę
- To dotknij mojego brzucha, rusza/ruszają się
- No dobrze...
- O rety!!! To prawda
- Mówiłam
- Kocham cię
- Ja ciebie też
Uśmiechnęliśmy się.
poniedziałek, 6 maja 2013
OD Sama
Dzisiaj Yukii powlokła się do lasu. Znalazłem ją jak szła , szła i szła. Nie chciała dać się zatrzymać chodź padała.
- Czemu odchodzisz? - zapytałem
- Nie odchodzę - pochrypliwym głoskiem powiedziała
- To gdzie idziesz? Jesteś słaba kotku - powiedziałem
- Ymmm... muszę się przejść - wychrypiała, było widać ,że kłamie
- Kochanie, co się dzieje?! Jak nie powiesz mi to zawołam Aslana!!!! - byłem już mocno zdenerwowany
- Nom, dobrze..... - powiedziała - Już czas, to niedługo. Boję się ,że nie przeżyję... - wychrypiała
- Co? Na co czas? Czego nie przeżyjesz? - zapytałem przestraszony
- Poród ,a potem śmierć - powiedziała i zaczęła przeraźliwie kaszleć
- Będzie dobrze tylko wróć do jaskini proszę - zabłągałem
- Nom, dobrze - powiedziała ,ale coś ją zaatakowało
Rzuciłem się na to coś krzycząc:
-Ona jest w ciąży!!!!!!!!!
Po chwili pozbyłem się tego czegoś ,ale Yukii zaczęła rodzić. Miała mało energi bałem się o nią.
Pierwsze trzy małe urodziły się martwe, dwa następne też ,a miało być 6. Bałem się ,że je stracimy. Było to dziwne rodziła juz pół godziny i nic. Po 45 minutach wyszła łepetynka ,a po następnych 30 min. urodziła się dziewczynka. Nazwaliśmy ją Relka. Jako chrzesną poprosiliśmy Flore ,a chrzesnego Adama Juniora.
Dzień chrztu odbył się mniej więcej tak.........
<Flora?>
- Czemu odchodzisz? - zapytałem
- Nie odchodzę - pochrypliwym głoskiem powiedziała
- To gdzie idziesz? Jesteś słaba kotku - powiedziałem
- Ymmm... muszę się przejść - wychrypiała, było widać ,że kłamie
- Kochanie, co się dzieje?! Jak nie powiesz mi to zawołam Aslana!!!! - byłem już mocno zdenerwowany
- Nom, dobrze..... - powiedziała - Już czas, to niedługo. Boję się ,że nie przeżyję... - wychrypiała
- Co? Na co czas? Czego nie przeżyjesz? - zapytałem przestraszony
- Poród ,a potem śmierć - powiedziała i zaczęła przeraźliwie kaszleć
- Będzie dobrze tylko wróć do jaskini proszę - zabłągałem
- Nom, dobrze - powiedziała ,ale coś ją zaatakowało
Rzuciłem się na to coś krzycząc:
-Ona jest w ciąży!!!!!!!!!
Po chwili pozbyłem się tego czegoś ,ale Yukii zaczęła rodzić. Miała mało energi bałem się o nią.
Pierwsze trzy małe urodziły się martwe, dwa następne też ,a miało być 6. Bałem się ,że je stracimy. Było to dziwne rodziła juz pół godziny i nic. Po 45 minutach wyszła łepetynka ,a po następnych 30 min. urodziła się dziewczynka. Nazwaliśmy ją Relka. Jako chrzesną poprosiliśmy Flore ,a chrzesnego Adama Juniora.
Dzień chrztu odbył się mniej więcej tak.........
<Flora?>
piątek, 3 maja 2013
OD Flory CD Kruszynki
-Jak slyszałaś byłam...
-Wiem chcesz sie zwieżyć
Nom więc ja byłam człowiekiem i kiedyś na wojnie współpracowąłam ze zwierzętami. Wrogowie mnie otoczyli i zasypali deszczem strzał z chmikaliów. Uratowało mnie zmienienie w wilka. Pogryzłam wiele ludzi i nagle przyjechał chycel. Złapał mnie i chciał uśpić. Nie poddałam się po wstrzyknięciu środków i po tym jak wwalili mnie na śmietnik przez wiele dni tak leżałam. Kiedy się ocknęłam zabijałam wszystkich dookoła. Mam trudny harakter bo do tej pory wszystkich zabijałam, mordowałam a starego wilka dawnych nawyków nikt nie oduczy
<Yukii?>
-Wiem chcesz sie zwieżyć
Nom więc ja byłam człowiekiem i kiedyś na wojnie współpracowąłam ze zwierzętami. Wrogowie mnie otoczyli i zasypali deszczem strzał z chmikaliów. Uratowało mnie zmienienie w wilka. Pogryzłam wiele ludzi i nagle przyjechał chycel. Złapał mnie i chciał uśpić. Nie poddałam się po wstrzyknięciu środków i po tym jak wwalili mnie na śmietnik przez wiele dni tak leżałam. Kiedy się ocknęłam zabijałam wszystkich dookoła. Mam trudny harakter bo do tej pory wszystkich zabijałam, mordowałam a starego wilka dawnych nawyków nikt nie oduczy
<Yukii?>
OD Kruszynki CD Flory
Czękliśmy na nią. Aslan powiedział ,że musi komuś się zwierzyć.
- Floro... Może Yukii? - zapytałam
- Skąd wiesz ?!- wykrzyknęła
- Wiem tylko tyle ,że musisz komuś to powiedzieć - odparłąm
- No dobrze tylko gdzie ona jest? - zapytała
- Jest słaba gdzie ma być? - powiedziałam
- A no tak, ciąza... - powiedziała i pobiegła do niej ja i Sam pobiegliśmy z nią
- Yukii, ktoś do cb - powiedział Sam ,a Yukii odwróciła głowę
- Yukii, muszę ci coś powiedzieć - zaczęła Flora
- M m mów... - wychrypiała Yukii
<Flora?>
- Floro... Może Yukii? - zapytałam
- Skąd wiesz ?!- wykrzyknęła
- Wiem tylko tyle ,że musisz komuś to powiedzieć - odparłąm
- No dobrze tylko gdzie ona jest? - zapytała
- Jest słaba gdzie ma być? - powiedziałam
- A no tak, ciąza... - powiedziała i pobiegła do niej ja i Sam pobiegliśmy z nią
- Yukii, ktoś do cb - powiedział Sam ,a Yukii odwróciła głowę
- Yukii, muszę ci coś powiedzieć - zaczęła Flora
- M m mów... - wychrypiała Yukii
<Flora?>
OD Flory CD Sam
-Ehh problemy sercowe?-Spytał Aslan
-Nie
-Opowiesz mi wszystko?
-Nie.
-Jest ktoś komu to opowiesz?
-Pani Łucja
-Świetny wybór!-Zawołał-Zaraz wracam
-Po chwili przyszła do mnie Łucja. Nigdy jej na oczy nie widziałam ale wiedziałam, że była to ona.
-Co się stało?-Zapytała lagodnym spokojnym głosem
-Nic-Powiedziałam.
-Przecież widzę-Powedziała i się schyliła-Powiedz a ja nikomu nie wyjawię.
-D..dobrze-Wyjąkałam
-Mów. Spokojnie-Pogłaskała mnie po głowie
-Nie mogę...-Wyszeptałam-To zbyt bolesne
Łucia wyciagnęła z torebki buteleczkę z płynem i pokropiła mi głowę. Zrobiła mi się lepiej
-Już?
-No okay. Ja nie no bo ekhem-Zawachałam się
-Jeśli nie chcesz, Nie musisz mówićc-Powiedziała-Ale to będzie cię dręczyć a ja nic nie będę mogła zrobić.
-No dobrze otóż...-Zaczęłam wszystko opowiadać kiedy skończyłam było mi jeszcze gorzej niż przed tem.
-Musisz znaleźć kogoś kto zalepi tę ranę Floro. Idź do stada wybierz osobę której najbardziej ufasz i opowiedz mu tę historię.
Wyszłam. Pobiegłam do stada. Ale lkomu się zwierzyć?
<Ktoś dokonczy?>
-Ehh problemy sercowe?-Spytał Aslan
-Nie
-Opowiesz mi wszystko?
-Nie.
-Jest ktoś komu to opowiesz?
-Pani Łucja
-Świetny wybór!-Zawołał-Zaraz wracam
-Po chwili przyszła do mnie Łucja. Nigdy jej na oczy nie widziałam ale wiedziałam, że była to ona.
-Co się stało?-Zapytała lagodnym spokojnym głosem
-Nic-Powiedziałam.
-Przecież widzę-Powedziała i się schyliła-Powiedz a ja nikomu nie wyjawię.
-D..dobrze-Wyjąkałam
-Mów. Spokojnie-Pogłaskała mnie po głowie
-Nie mogę...-Wyszeptałam-To zbyt bolesne
Łucia wyciagnęła z torebki buteleczkę z płynem i pokropiła mi głowę. Zrobiła mi się lepiej
-Już?
-No okay. Ja nie no bo ekhem-Zawachałam się
-Jeśli nie chcesz, Nie musisz mówićc-Powiedziała-Ale to będzie cię dręczyć a ja nic nie będę mogła zrobić.
-No dobrze otóż...-Zaczęłam wszystko opowiadać kiedy skończyłam było mi jeszcze gorzej niż przed tem.
-Musisz znaleźć kogoś kto zalepi tę ranę Floro. Idź do stada wybierz osobę której najbardziej ufasz i opowiedz mu tę historię.
Wyszłam. Pobiegłam do stada. Ale lkomu się zwierzyć?
<Ktoś dokonczy?>
OD Sama CD Flory
Gdy się dowiedziałem o wszystkim pobiegłem poszukać Flory. Znalazłem ją niedaleko za naszymi terenami całą we łzach. Zaczęła mnie wyganiać ,ale nic sobie z tego nie zrobiłem. Okazało się ,że zawsze tu przychodzi, więc obiecałem jej ,że to będzie jeden z terenów wilków ,ale i tak nic mi nie powiedziała. Dusiła to w sobie, musiała to komuś powiedzieć ,ale bała się tego.
- Choć wiem kto ci pomoże - powiedziałem i zaprowadziłem do Aslana
- Co was tu sprowadza? Czemu ta wilczyca jest cała we łzach? - zapytał
- Musisz jej pomóc Aslanie, dusi w obie przeszłość ,ale nikomu nie chce jej powiedzieć - wytłumaczyłem
- Odejdź proszę - zwrócił się do mnie
- A ty tu chodź - tym razem zwrócił się do Flory
<Flora?>
- Choć wiem kto ci pomoże - powiedziałem i zaprowadziłem do Aslana
- Co was tu sprowadza? Czemu ta wilczyca jest cała we łzach? - zapytał
- Musisz jej pomóc Aslanie, dusi w obie przeszłość ,ale nikomu nie chce jej powiedzieć - wytłumaczyłem
- Odejdź proszę - zwrócił się do mnie
- A ty tu chodź - tym razem zwrócił się do Flory
<Flora?>
OD Flory CD Kruszynki
-O czym?-Zapytałam
-Jeśli nie chcesz mogę być druchną za ciebie-Powiedziała spojżała się na mnie i po chili była mną
- O nie nawet nie próbuj!-Zawyłam i rzuciłam si na nią.
W jednej chwili zmieniła się w królka. A ja zaczęłam bawić sie jej uszami jak gryzakami. Zaraz popamięta.
-Ej spokój!-Usłyszałam głos Yukii
Puściłam kruszynke. Jej uszy były całe w racach.
-Ups-Powiedziałam
-Ehh Flora Flora mogę wiedzieć co ci się stało że masz taki harakter-Spytała kruszynka
-Ja nigdy nie miałam powodów do dumy z mojego życia i wiecej ci njie powiem natrętny króliku-Wrzasnęlam i uciekłam
<Koś dokończy?>
OD Kruszynki CD Flory
- No co? - powiedziała Flora
- Nie no nic, po za tym ,że mało ich nie zabiłaś! Czemu im to zrobiłaś? - powiedziałam wściekła
- Ooo ja nie mogę uratujesz kogoś i jeszcze mają pretesnję - jęknęła Flora
- Lepiej im powiedz Kruszynko - powiedział pół tonem do mnie Sam
- Co? - zapytali Nera i Adam Junior
-Zostaliśmy podzieleni, macie tereny wspólne z Molly , Kevinem i Florą- poinformowałam ich
- Ojejku - warknęła Flora pod nosem
- No dobra, ty też im powiedz Adam - powiedziała Nera
- Jesteśmy prą , ja i Nera, to porwanie bardzo nas zbliżyło, chcemy zrobić jutro ślub ,a Flora ma być druchną - oznajmił Adam Junior
- Ouwmndgsh - ździwiła się Flora,jej mina była mieszana: trochę wkurzona , szczęśliwa i pożądnie ździwiona
- Cze.. Cze... Czemu ja.. ja??? - wyjąkała
-Bo nas uratowałaś - powiedzieli Nera i Adam
- Ochhh zrobisz coś dobrze i same kary na cb spadają, czemu? - zapytała sama siebie Flora, a Adam i Nera posmutnieli.
- Lepiej idzcie odpocząć ,a ty Floro porozmawiasz ze mną - powiedziała Kruszynka
<Flora?>
- Nie no nic, po za tym ,że mało ich nie zabiłaś! Czemu im to zrobiłaś? - powiedziałam wściekła
- Ooo ja nie mogę uratujesz kogoś i jeszcze mają pretesnję - jęknęła Flora
- Lepiej im powiedz Kruszynko - powiedział pół tonem do mnie Sam
- Co? - zapytali Nera i Adam Junior
-Zostaliśmy podzieleni, macie tereny wspólne z Molly , Kevinem i Florą- poinformowałam ich
- Ojejku - warknęła Flora pod nosem
- No dobra, ty też im powiedz Adam - powiedziała Nera
- Jesteśmy prą , ja i Nera, to porwanie bardzo nas zbliżyło, chcemy zrobić jutro ślub ,a Flora ma być druchną - oznajmił Adam Junior
- Ouwmndgsh - ździwiła się Flora,jej mina była mieszana: trochę wkurzona , szczęśliwa i pożądnie ździwiona
- Cze.. Cze... Czemu ja.. ja??? - wyjąkała
-Bo nas uratowałaś - powiedzieli Nera i Adam
- Ochhh zrobisz coś dobrze i same kary na cb spadają, czemu? - zapytała sama siebie Flora, a Adam i Nera posmutnieli.
- Lepiej idzcie odpocząć ,a ty Floro porozmawiasz ze mną - powiedziała Kruszynka
<Flora?>
Od Flory CD Kruszynki
-Uhh z czytej litości tam pójde-Powiedziałam
-Ja idę z tobą-Powiedzieli wszyscy chórem
-Nie. Muszę to zrobić sama bo wy wszystko popsujec-e - Powiedziałam i zmieniłam się w geparda
Pobiegłam za zapachem. W końcu dotarłam do watahy wilków. Zmieniłam się w słonia i pobiegłam do nich. Kilku zdeptałam, kilku uciekło. Nera i Adam junior siedzieli przy drzewie wystraszeni. Zmieniłam się w Florę.
-Ohh Kretyni nie potraficie się trzymać w stadzie
-Flora jezyk za kły!-Powiedział Adam
-Oh zamknij sie bierz Nere za manatki i biegniemy- I zmieniłam się w geparda.
Biegłam co sił a oni trzymali się pare metrów za mną. Co chwila się zatrzymywałam co by ich coś nie porwało. W końcu dotarliśmy do naszego stada.
-I widzicie? Ja musze sama wszystko robić
Nera i Adam Junior ledwo zipieli. Wszyscy spojrzeli na mnie jak na mordercę.
<Kruszynka?
-Ja idę z tobą-Powiedzieli wszyscy chórem
-Nie. Muszę to zrobić sama bo wy wszystko popsujec-e - Powiedziałam i zmieniłam się w geparda
Pobiegłam za zapachem. W końcu dotarłam do watahy wilków. Zmieniłam się w słonia i pobiegłam do nich. Kilku zdeptałam, kilku uciekło. Nera i Adam junior siedzieli przy drzewie wystraszeni. Zmieniłam się w Florę.
-Ohh Kretyni nie potraficie się trzymać w stadzie
-Flora jezyk za kły!-Powiedział Adam
-Oh zamknij sie bierz Nere za manatki i biegniemy- I zmieniłam się w geparda.
Biegłam co sił a oni trzymali się pare metrów za mną. Co chwila się zatrzymywałam co by ich coś nie porwało. W końcu dotarliśmy do naszego stada.
-I widzicie? Ja musze sama wszystko robić
Nera i Adam Junior ledwo zipieli. Wszyscy spojrzeli na mnie jak na mordercę.
<Kruszynka?
Od Sama
Spotkaliśmy się dziś przy kamiennym stole by oświadczyć rozdzielenie.
- Witam was!- przywitałem wszystkich
- Musimy roździelić się na stada - skończyłem kawałek
- Psowate tu , zającowate tam ,a kotowate tam - powiedziała Kruszynka wskazując miejsca
- Dojdzie nam terenów, a tereny dla dużych zwierząt zostaną przekazane kotowatym ,a dla małych zajającowatym ,dla psowatych dojdą nowe tereny. - oświadczyłem z triumfem
Poszłem do Yukii była słaba, zbliżał się jej poród, bała się ogromnie.
- Kochanie, jesteśmy sami nasze tereny dal kotowatych są tylko dla nas narazie - szepnąłem jej do ucha ,a ona wtuliła się we mnie bez słowa
Flora znalazła już dla siebie pare terenów , była złą ,że musi być z tymi szczeniakami ,ale wolała to od tamtego. Nie mogłem. Kiedy wróci Adam junior i Nera?! Martwię się o nich.
- Chcę wziaść jeszcze jeden teren ,ale mam problem - wrzasnęła Flora
<Flora?>
- Witam was!- przywitałem wszystkich
- Musimy roździelić się na stada - skończyłem kawałek
- Psowate tu , zającowate tam ,a kotowate tam - powiedziała Kruszynka wskazując miejsca
- Dojdzie nam terenów, a tereny dla dużych zwierząt zostaną przekazane kotowatym ,a dla małych zajającowatym ,dla psowatych dojdą nowe tereny. - oświadczyłem z triumfem
Poszłem do Yukii była słaba, zbliżał się jej poród, bała się ogromnie.
- Kochanie, jesteśmy sami nasze tereny dal kotowatych są tylko dla nas narazie - szepnąłem jej do ucha ,a ona wtuliła się we mnie bez słowa
Flora znalazła już dla siebie pare terenów , była złą ,że musi być z tymi szczeniakami ,ale wolała to od tamtego. Nie mogłem. Kiedy wróci Adam junior i Nera?! Martwię się o nich.
- Chcę wziaść jeszcze jeden teren ,ale mam problem - wrzasnęła Flora
<Flora?>
czwartek, 2 maja 2013
Od Kruszynki
Duże zwierzęta poszły na "WIELKIE POLOWANIE" , achhhh tylko Yukii została , miałam się nią opiekować.Czy oni zwariowali? Ja opiekująca się lwem? HAHAHAHAHA. No ,ale nie miałam wyjścia, ona jest w ciąży! Długo nie wracali, minęło już 5 godzin! Wkrótce wrócił Sam z resztą brakowało tylko Adama juniora i Nery. Sam wytłumaczył mi wszystko. Porwały ich jakieś wilki w naj mniej spodziewanym momencie.
- Po co ich ratować? To debile , porwały ich psy bedzie im tam dobrze. - powiedziała Flora
- Tak wiem Floro ,ale nam na nich zależy - powiedziałam
<Flora?>
- Po co ich ratować? To debile , porwały ich psy bedzie im tam dobrze. - powiedziała Flora
- Tak wiem Floro ,ale nam na nich zależy - powiedziałam
<Flora?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)

