środa, 24 kwietnia 2013

Od Sama

-Kruszynko , Kevinie. Sprzątajcie dalej ,a ja pójdę się przejść.
- Cały Sam, ucieka od sprzątania - powiedziała Kruszynka
-Cała Kruszynka, cały czas na mnie narzeka - odpowiedziałem , miałem ochotę zakopać się i iść pod ziemią ,żeby się na mnie nie patrzyli. Odeszłem od "kamiennego stołu. Koło miejsca odpoczynku coś mnie zaatakowało. Nie słyszałem nic byłem ogłuszony ,a kły tego zwierzęcia były z tytanu. Choć nie wiedziałem jak mi wyjdzie ryknąłem przeraźliwie. To coś od razu odskoczyło ,a ja zacząłem słyszeć. Zobaczyłem ,że to lwica. Była bajeczna, przepiękna. Ach nie mogę wyrazić moich uczuć. Szybko zapytałem:
- Hej, co tutaj robisz piękna?
- Przepraszam ,że się na ciebie rzuciłam. Szukam watahy, znasz jakąś? - odpowiedziała lwica
- Tzn założyłem z królikiem pewną przyjmujemy każde zwierzęta więc możesz dołączyć. - odpowiedziałem
-Ooocchhh wspaniale. Ale gdzie moje maniery, nazywam się Yukii ,a ty? - powiedziała lwica
- Ołłł no tak, jestem Sam - powiedziałem ,ale choć jestem pewny siebie bałem się powiedzieć jej jak piękną ją widzę. Czy ja śnię Yukii?
<Yukii?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz